W każdej pracy, w każdym zespole spotkamy ludzi z różnym podejściem do dawania. Większość będzie dawać i brać po równo, ale trafimy też na samolubów i na altruistów. Która postawa jest najlepsza dla zespołu? Okazuje się, że nie jest to takie proste!
10-11-2025
Recenzje
Marta Smyrska
W każdej pracy, w każdym zespole spotkamy ludzi z różnym podejściem do dawania. Większość będzie dawać i brać po równo, ale trafimy też na samolubów i na altruistów. Która postawa jest najlepsza dla zespołu? Okazuje się, że nie jest to takie proste!
Trzy typy ludzi według Granta
Autor książki „Dawaj i bierz”, Adam Grant, dzieli ludzi na trzy typy: dawców, biorców i transakcjonistów.
Dawcy są skłonni dostrzegać potencjał w każdym i próbują wydobywać z ludzi to, co najlepsze. Pomaganie innym daje im ogromną satysfakcję. Przy czym dawców można podzielić na osoby, które są hojne, ale chroniące siebie, oraz dawców bezinteresownych. Ci drudzy stawiają potrzeby innych przed własnymi i w rezultacie stają się zmęczeni i wypaleni.
Biorcy są samolubni, biorą bez wahania, a przy okazji bez skrupułów przypisują sobie cudze zasługi (przykładem, według autora, jest pewien słynny architekt). Zwykle szybko awansują i odnoszą sukcesy, ale w końcu ktoś ich przyłapie, wykryje nieuczciwość i przestanie ich wspierać.
Transakcjoniści z kolei dają i biorą po równo. To zwykle najliczniejsza grupa, która angażuje się w pomoc innym, ale dawkuje ją po aptekarsku. Poproszą kogoś o przysługę, jeśli czują, że mogą zaoferować coś w zamian. Czują się niekomfortowo, jeśli nie mogą się odwdzięczyć. Zawsze prowadzą w głowie kalkulacje.
Którzy najczęściej odnoszą sukcesy?
Odpowiedź nie jest oczywista. Na samym dole drabiny sukcesu są dawcy – altruiści. Poświęcają się dla innych i w realizacji własnych celów idzie im najgorzej. Transakcjoniści radzą sobie w biznesie lepiej od dawców, ale nie osiągają wielkich sukcesów. Biorcy też zyskują na swojej postawie, chociaż tylko do czasu.
Jednak – zabrzmi to jak paradoks – największe sukcesy biznesowe odnoszą właśnie… dawcy. To oni mają największy potencjał, ale tylko jeżeli wprowadzą zmiany w sposobie dawania.
I to jest bardzo interesujący fakt, który dowodzi, że istnieje sposób na to, by być hojnym w biznesie, a przy tym osiągać osobiste korzyści. Trzeba tylko wiedzieć, jak to robić.
Jak dawać, żeby zyskiwać?
Co jest kluczowe w dawaniu? Według autora trzeba uważać na bezinteresowne odruchy serca, bo to prosta droga do wypalenia.
Profesjonalne dawanie w biznesie powinno być interesowne, czyli dwukierunkowe – od siebie i dla siebie. Tylko wtedy dawcy wykorzystają swój wielki potencjał.
Mówił o tym również Bill Gates na Światowym Forum Ekonomicznym. Według tego biznesmena i filantropa „istnieją dwie wielkie siły ludzkiej natury: interes własny i troska o innych”. Ludzie odnoszą największe sukcesy, gdy są napędzani „hybrydowym silnikiem” łączącym obie.
Współczesna norma dawania
W pewnym sensie książka Granta przypomina dawne baśnie. Opowiada historie, w których samolubni bohaterowie przegrywają, a szczodrzy – otrzymują hojną zapłatę za swoje dobre uczynki. Jednak tylko wtedy, kiedy kierują się zdrowym rozsądkiem i nie zapominają o własnych potrzebach.
Jej przekaz jednak nie jest pieśnią przeszłości. Doskonale sprawdza się we współczesnych realiach biznesowych, w których liczy się współpraca i równowaga. Książka obala szkodliwy mit bezwzględnego biznesmena. Pokazuje, że dużo dalej można dojść wspólnie, wystarczy mądrze łączyć dawanie i branie.
„Dawaj i bierz” to lektura dla każdego menedżera, który chce zbudować skuteczny zespół. Taki, w którym panuje równowaga i nikt nie jest wykorzystywany. Jeśli zespół wypracuje własną normę dawania, jego członkowie będą jej przestrzegać. Będą dawać, nawet jeśli poza pracą są bardziej skłonni do brania lub transakcjonizmu. Zmniejsza to ryzyko przepracowania i wypalenia innych członków zespołu.
Kiedy wszyscy w zespole się angażują, tort do podziału staje się większy, a dawcy nie są już skazani na angażowanie się ponad miarę.

Artykuły
GOSPODARKA OBIEGU ZAMKNIĘTEGO:Wszystkie identyfikatory GS1 mogą być przedstawione w kodach kreskowych GS1 lub znacznikach radiowych RFID (ang. Radio Frequency Identification), które są skanowane, czyli czytane automatycznie przy pomocy skanerów lub anten.rozszerzonego opisu produktu w internecie (GS1 SmartSearch)